Oddział położniczy i neonatologiczny będzie funkcjonować tylko do końca czerwca. Nadal jednak będzie dostępna Poradnia Ginekologiczno-Położnicza. Zachowana zostanie również baza łóżkowa przeznaczona dla pacjentek wymagających leczenia ginekologicznego.
Jak mówi pochodząca z powiatu ostrzeszowskiego była minister zdrowia, posłanka Katarzyna Sójka, decyzja zarządu spółki była przesądzona. Nowa pani prezes w grudniu już złożyła wniosek o zawieszenie oddziału.
Nie mówiła tego wprost, ale z tego, co wiemy były takie zamiary, że będzie to zmierzać do likwidacji. Dzisiaj złożyła już wniosek i ma odpowiedź pozytywną, że porodówka w ostrzeszowskim szpitalu będzie zlikwidowana
- mówi Sójka.
W ostrzeszowskim szpitalu w ostatnich miesiącach malała liczba porodów. W ubiegłym roku w szpitalu urodziło się nieco ponad 300 dzieci.
Dodatkowo, pomimo starań szpitala nie udało się zapewnić obsady lekarskiej pozwalającej na bezpieczne i stabilne funkcjonowanie oddziałów w dotychczasowym zakresie. Przyszłe mamy będą mogły rodzić w sąsiednich placówkach, m.in. w Ostrowie Wielkopolskim, Kaliszu, Jarocinie czy Kępnie.