MOK zamknięty, a obietnice?
Wcześniej miasto wycofało się z tej inwestycji, bo nie miało pieniędzy. To droga z centrum miasta na stadion. Jadą tędy tramwaje. Torowisko jest wspólnie z jezdnią. Jest w bardzo złym stanie. W pogotowiu czekają robotnicy. Mieliby wymienić szyny i asfalt. Urzędnicy mają już opracowane trasy objazdów. Dla kierowców oznacza to paraliż zakorkowanej już okolicy.
Pieniądze miałyby pochodzić z rezerwy finansowej. O tym, czy ją naruszyć zdecyduje wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński. Na razie jest na urlopie. Do pracy wróci w poniedziałek. Wtedy zapadną decyzje.