Nie wchodzić na lód! Jest za cienki!
Władze miasta obiecały wszystkim instruktorom, że znajdą zatrudnienie w innych placówkach podległych miastu. Tymczasem prawda okazała się zupełnie inna. Jak mówią pracownicy: obiecanki-cacanki. Nie wiadomo ilu uczestników zajęć w MOK-u zdecydowało się kontynuować swoje pasje w innych instytucjach. Wiceprezydent Kalisza obiecał, że po procesie likwidacji, który potrwa do końca stycznia, będzie miał precyzyjne dane - ile osób przyjęto do innych placówek.