Poruszający pokaz na finał Antidotum Airshow
Niespokojna noc za nami. Nad Wielkopolską przetoczyły się burze z intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem, które po piątkowych nawałnicach ponownie dały się we znaki mieszkańcom regionu. Choć w sobotę strażacy interweniowali rzadziej niż dzień wcześniej, skutki załamania pogody były odczuwalne w wielu miejscach województwa. W ciągu ostatnich niespełna 24 godzin wielkopolscy strażacy musieli wyjeżdżać prawie 250 razy, żeby usuwać z dróg przewrócone drzewa i wypompowywać wodę z piwnic.
Sytuacja nadal wymaga znacznych sił i środków. Strażacy nieprzerwanie monitorują sytuację i reagują na kolejne zgłoszenia mieszkańców.
– przekazał Martin Halasz z wojewódzkiej komendy Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Najwięcej interwencji odnotowano w powiatach międzychodzkim, gdzie strażacy wyjeżdżali 52 razy oraz średzkim. Gwałtowna burza połamała tam las, a w miejscowości Młodzikówko w gminie Krzykosy uszkodzony został dach domu jednorodzinnego. Jego mieszkańcy noc spędzili u rodziny. W tym, ani w żadnym innym zdarzeniu z ostatniej doby, nikt nie ucierpiał.
- W życiu tu takiego czegoś nie widziałem. Ja tu żyję dopiero ile? 24 lata, rodzice tu żyją 46 i mówią, że w życiu nie widzieli takiej burzy. Grad, wiatr, z zewnątrz nie było widać nic. Deszcz to normalnie jakby bokiem leciał, a nie górą. Drzewa to widać, wszystko tu położone, tu już jedna ekipa udrażniała tę drogę, tam dalej nieprzejezdne.
- To w nocy się zaczęło. Wszystko zgasło i ja mieszkam kawałek dalej, ale ja nie widziałem własnego płotu.
- Ani tu burmistrza, ani wójta, ani nikogo, ani gwoździa, ani nic, chociażby ktoś się spytał, co potrzeba. Pytałem się sołtysa: "Jest jakiś sztab, czy cokolwiek, czy ktoś pojechał, czy ktoś się zapytał, czy człowieku, co ci pomóc, czy co?" Nikt
- mówili mieszkańcy.
Sytuacja jest ciężka. Mamy tutaj praktycznie wszystkie jednostki zaangażowane, cały czas do pracy praktycznie od pierwszej godziny, ale myślę, że pracy nadal jest jeszcze sporo
- dodał Daniel Piasecki z OSP Sulęcinek.
Na wieczór i noc zapowiadane są kolejne burze.
Przed strażakami prawdopodobnie kolejne godziny intensywnej pracy. Na dzisiaj zapowiedziano kolejne opady. W związku z tym w niektóre regiony skierowano dodatkowe zastępy.
W związku z utrzymującymi się podtopieniami i kolejnymi opadami deszczu do powiatu międzychodzkiego ponownie skierowano pluton strażaków z powiatu szamotulskiego. Od wczorajszego poranka w działaniach zaangażowanych było około 410 pojazdów strażackich.
- mówi Halasz.
Cała Wielkopolska jest lub w najbliższych godzinach będzie objęta ostrzeżeniami drugiego stopnia przed burzami i upałem. Meterolodzy zapowiadają, że dzisiaj podczas burz prędkość wiatru może sięgać 100 km/h. W większości powiatów alerty będą obowiązywać do wczesnych godzin porannych w poniedziałek.
Czytaj więcej: Burza nad Wielkopolską. Ponad 400 interwencji straży