Leszczyńska radna PiS Ewa Rosik w kwietniu złożyła interpelację dotyczącą możliwości weryfikacji takich przypadków. Jak podkreślała, impulsem była rozmowa z mieszkańcem, który opowiedział o przypadku korzystania z dokumentu wydanego na zmarłego członka rodziny.
Radna pytała magistrat m.in. o możliwość powiązania systemu wydawania kart z bazą PESEL. Z odpowiedzi wynika jednak, że choć karta parkingowa traci ważność po śmierci właściciela, służby nie mają możliwości sprawdzenia tego w systemie.
Nie jestem usatysfakcjonowana odpowiedzią. Tak naprawdę wiemy tyle samo, czyli to, że zarówno Urząd Miasta Leszna, jak i służby, czyli straż miejska czy policja nie mają narzędzi, aby weryfikować i egzekwować osoby, które używają kart bezprawnie
– mówiła Ewa Rosik.
Radna przyznaje, że rozmawiała z urzędnikami, którzy potwierdzili, że lokalnie praktycznie nie ma możliwości wprowadzenia skutecznych rozwiązań. Zdaniem Rosik konieczne byłyby zmiany przepisów na poziomie rządowym. Radna zapowiada jednak kolejne pytania do prezydenta Leszna i dalsze konsultacje z mieszkańcami.
Przypomnijmy, że karty parkingowe dla osób z niepełnosprawnościami wydawane są na maksymalnie 5 lat.