- Młodzi twórcy, korzystając z blisko trzech tysięcy zdjęć stworzyli półgodzinny dokument filmowy, używając do tego sztucznej inteligencji - mówi prezes fundacji Radosław Nawrocki.
Wszyscy jak słyszą: "sztuczna inteligencja" to myślą, że to coś złego. Nie. Widziałem wzruszenie na twarzach widzów, stare fotografie Gniezna można tak poruszyć, wejść jakby do środka i tam widać jak Gniezno żyło, jak Kareja (gwarowe określenie na główną ulicę Chrobrego) żyła, jak ci ludzie się poruszali, sam byłem pod dużym wrażeniem, bo widać, jak ci ludzie żyją, plotkują, rozmawiają
- opowiada Nawrocki.
Do filmu użyto zdjęć ze zbiorów Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie oraz wykonanych przez gnieźnieńskiego fotografika Janusza Chlastę.