Ekstremalny bieg z kontrowersjami w tle
Radosław Kołaciński od lipca ubiegłego przebywa na zwolnieniu lekarskim. Nie pojawia się na sesjach ani komisjach Rady Miasta. W październiku ubiegłego roku został zawieszony w klubie radnych KO, nadal jednak pozostał członkiem partii. Kilka dni temu został wybrany do Zarządu kaliskiej KO. Po wyborach posypała się lawina komentarzy. Radosław Kołaciński ze względu na zwolnienie lekarskie nie jest aktywnym członkiem partii. Przebywa na chorobowym od czasu, kiedy przestał pełnić funkcję dyrektora kaliskiego szpitala.
Przeprowadzone przez Urząd Marszałkowski kontrole wykazały wiele nieprawidłowości w zarządzanej przez niego placówce. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.
Dziś Radosław Kołaciński złożył oficjalne oświadczenie, w którym informuje o zawieszeniu swojej działalności w partii.
Chcę również poinformować o moim stanie zdrowia, gdzie po długiej chorobie uniemożliwiającej mi działalność publiczną i partyjną lekarz orzecznik ZUS uznał za zasadne realizację świadczenia rehabilitacyjnego. Taki stan rzeczy oraz plan leczenia określony przez lekarzy specjalistów nie daje mi aktualnie możliwości powrotu do aktywności publicznej i partyjnej, dlatego zawieszam swoje funkcje w KO oraz pracy samorządowej do czasu pełnego powrotu do zdrowia
- napisał w oświadczeniu Kołaciński. Szef KO w Kaliszu poseł Mariusz Sebastian Witczak uznał, że zawieszenie oznacza formalne zwolnienie stanowisk i przeprowadzenie ponownych wyborów.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nie ma go od miesięcy, a dieta nadal na koncie. Kontrowersje wokół radnego z Kalisza