Mieszkańcy skarżą się jednak, że w godzinach szczytu korki są teraz większe niż wcześniej, a tworzą się przez źle działające sygnalizacje. Po jednej stronie tunelu odpowiada za nią Zarząd Dróg Miejskich, a po drugiej Zarząd Dróg Powiatowych.
Dziś wójt podpoznańskich Komornik Jan Broda zaprosił do siebie obie strony.
"Mam nadzieję, że spotkanie doprowadziło do tego, że Zarząd Dróg Powiatowych skorzysta z obserwacji, które już ma Zarząd Dróg Miejskich i w najbliższym czasie nastąpi przeprogramowanie sygnalizacji" - mówi wójt Broda.
Chodzi o to, żeby Zarząd Dróg Powiatowych z Zarządem Dróg Miejskich dogadali się i żeby ten, kto będzie ustalał czasy przepływu tak je zgrał, żeby rozwiązać problem. W mediach społecznościowych, aż huczy od tego jak jest źle, ale nie po to budowaliśmy ten tunel, żeby pogorszyć, tylko polepszyć. To mnie bardzo bolało, że ludzie mówią, że jest gorzej niż było
- mówi Jan Broda.
"Rozwiążemy ten problem" - zapewnia wójt. Okazuje się, że obecnie ruch w tym miejscu jest znacznie większy niż zakładano przy projektowaniu.
Nastąpił wzrost liczby pojazdów o 25 procent, czyli około dwustu pojazdów na godzinę więcej niż przed zbudowaniem tunelu
- dodaje Jan Broda.
Dziś nie ustalono terminu, do kiedy sygnalizacja będzie wyregulowana, ale wójt ma nadzieję, że stanie się to w tym albo na początku przyszłego tygodnia.