W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Organizatorzy przyznali, że frekwencja była wyższa, niż się spodziewali. Zapowiedzieli kolejne zebrania i liczą na zaangażowanie większej grupy mieszkańców.
Patryk Szynkowski z Inicjatywy Pracowniczej przewiduje, że dzięki temu uda się ograniczyć koszty kampanii.
Powstała bardzo szeroka koalicja, bo jest od małych przedsiębiorców do związkowców, więc nie przebieramy w ludziach, którzy się do nas zgłaszają. My chcemy jak najszerszej koalicji
- mówi Szynkowski.
Zgodnie z przepisami inicjatorzy referendum muszą zebrać podpisy przynajmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania. W Poznaniu oznacza to ponad 38 tysięcy mieszkańców. Jeżeli uda się to osiągnąć, wtedy możliwe będzie złożenie wniosku i rozpoczęcie procedury referendalnej.
Organizatorzy zapowiadają, że zbiórka podpisów na pewno nie rozpocznie się w wakacje. Ich zdaniem może ruszyć jesienią.