NA ANTENIE: TOM'S DINER/DNA, SUZANNE VEGA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rozłam Prawa i Sprawiedliwości jest "sztucznym konfliktem" – mówią członkowie "Rozwoju Plus"

Publikacja: 25.07.2026 g.18:25  Aktualizacja: 25.07.2026 g.21:29 PAP / Kacper Lawiński
Poznań
Rozłam Prawa i Sprawiedliwości jest "sztucznym konfliktem" – mówią członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus. W Poznaniu konferencję prasową zwołali parlamentarzyści PiS: Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk.
szynkowski marcin horała - Piotr Jaśkowiak - Radio Poznań
W Poznaniu konferencję prasową zwołali parlamentarzyści PiS – Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk / Fot. Piotr Jaśkowiak (Radio Poznań)

Spis treści:

    Szymon Szynkowski vel Sęk i Marcin Horała krytykują sytuację we władzach Prawa i Sprawiedliwości, nazywając je „układem towarzysko-politycznym”.

    - Partia ostatnio za bardzo skupiła się na wewnętrznej rywalizacji, zamiast na nadrzędnym celu, jakim jest obalenie rządu Donalda Tuska - mówił poseł Horała.

    Takie środowiska naszych kolegów, którzy kiedyś zrobili rozłam w PiSie, potem wrócili, byli w Platformie, przyszli do PiSu, a teraz z pozycji takich wyższościowych nas pouczają o lojalności wobec partii. To jest po prostu kierunek zły, kierunek na drugą kadencję rządów Donalda Tuska i my chcemy temu zapobiec

    - dodał Horała.

    Politycy przekonują, że „jakoś w tej nowej rzeczywistości będą się odnajdywać” - stwierdził Szymon Szynkowski vel Sęk.

    Coś stało się w ostatnich kilkunastu dniach, co sprawiło, że prezes Jarosław Kaczyński, mamy takie podejrzenie, że wiedziony podszeptami tych, którzy nie życzą wcale PiS wygranej w 2027 roku, zaostrzył kurs i zaczął stawiać członków stowarzyszenia Rozwój Plus pod ścianą

    - powiedział.

    Szymon Szynkowski vel Sęk dodaje, że w zachowaniach Mateusza Morawieckiego w ostatnich kilku miesiącach nie było chęci podporządkowania sobie sytuacji w partii, ani chęci zostania premierem. Jednocześnie obaj politycy zaprzeczają, jakoby stowarzyszenie Rozwój Plus rozważało współpracę z partiami tworzącymi obecny rząd.

    "Prezes Jarosław Kaczyński może otrzymywać od swego otoczenia niepełny obraz sytuacji"

    Tak powiedział w sobotę w Poznaniu Marcin Horała. Poseł PiS należy do grupy parlamentarzystów zagrożonych wykluczeniem z partii.

    Horała dodał również, że w rozwiązaniu konfliktu wewnątrz PiS mógłby pomóc prezydent Karol Nawrocki.

    W czwartek o północy upłynął termin wyznaczony przez kierownictwo PiS na złożenie przez parlamentarzystów oświadczeń o nieprzynależeniu do stowarzyszeń pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego Stowarzyszenia Rozwój Plus. W piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że trzydziestu kilku posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa”, a decyzję w tej sprawie ma we wtorek zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.

    Parlamentarzyści PiS działający w Stowarzyszeniu Rozwój Plus – Marcin Horała i Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślili, że nadal liczą na „opamiętanie w Prawie i Sprawiedliwości”.

    To formacja, w której spędziliśmy po ponad 20 lat. Mamy nadal nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość nie dokona takiego samoookaleczenia, wyrwania sobie jednego płuca czy obcięcia sobie jednej z nóg. Organizm, który traci tak ważne organy, potem dobrze nie funkcjonuje. My nie chcemy w żaden sposób z partii wychodzić. Te oświadczenia, które mieliśmy podpisywać, nie dotyczyły pozostania w partii. Nasze deklaracje członkowskie nie miały okresu ważności. Apelujemy jeszcze raz o opamiętanie

    – powiedział Horała.

    Dodał, że formacja mająca „dwa płuca czy dwa skrzydła będzie zdobywać więcej głosów i będzie mieć szansę zmienić obecny, zły rząd”.

    Szynkowski vel Sęk podkreślił z kolei, że PiS od początku było ugrupowaniem wielonurtowym.

    W czasie swojej działalności w PiS zakładałem różne stowarzyszenia, dzisiaj jestem członkiem trzech stowarzyszeń. Nigdy nie było to dla kierownictwa PiS problemem ani powodem do podejrzewania mnie o to, że chcę opuścić partię. Stowarzyszenie Rozwój Plus w swoim założeniu miało wzbogacić ofertę programową Prawa i Sprawiedliwości poprzez działalność ekspercką, naukową i analityczną

    – powiedział Szynkowski vel Sęk.

    Obaj politycy ocenili, że część otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przekonała prezesa PiS, iż koncepcja „dwóch płuc” nie jest właściwa, a partia powinna zaostrzyć kurs i walczyć o elektorat Konfederacji. Nie chcieli jednak wskazywać konkretnych osób.

    Myślę, że osoby, które odpowiadają za ten obrany rok temu kierunek na prawą ścianę, którego celem strategicznym ma być odebranie wyborców Konfederacjom, zwłaszcza tej Grzegorza Brauna, chcieli uniknąć dyskusji, dlaczego po roku PiS co najwyżej stoi w miejscu, za to Grzegorz Braun ma rekordowo wysokie poparcie. Ten sztucznie wywołany i rozogniony konflikt wewnętrzny, mamy wrażenie, ma przykryć namysł nad tym, że jest właściwie ostatni moment, żeby ten kierunek strategiczny zmienić

    – powiedział Horała.

    – Jest to ruch autodestrukcyjny, samobójczy wręcz, więc dobrze by było się od niego powstrzymać. Główny przeciwnik, żeby nie powiedzieć wróg, jest jeden. To jest Donald Tusk i ten zły rząd, który trzeba zmienić po prostu na dużo, dużo lepszy. Taki jest wymóg chwili – dodał.

    Pytany, co jego zdaniem stoi za decyzjami i wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego dotyczącymi spodziewanego rozłamu w PiS, Horała odparł, że „najlepszy nawet komputer nie da dobrego wyniku, jeżeli nie dostanie dobrych danych na wejściu”.

    Myślę, że to jest pewnie jeden z tych czynników, że jedna grupa, jedna frakcja, pewien kartel dostępu do ucha prezesa zaczął funkcjonować jako wyraziciel całej partii, a tak nie jest

    – powiedział.

    – Mamy wrażenie, że pewna grupa, która gra swoją frakcyjną grę, która uważa, że niech PiS ma i 18 proc. poparcia, ale byle był w 100 proc. przez nich kontrolowany, opowiada prezesowi, że to jest dobre dla Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z problemów jest to, że najwyższe gremia w naszej partii, zamiast reprezentować wszystkie nurty, reprezentują jedną koterię, jedną frakcję, jeden układ towarzysko-polityczny – dodał.

    Zdaniem Horały w rozwiązaniu sporu mógłby pomóc prezydent Karol Nawrocki.

    Prezydent nie uczestniczy w partyjnych rozgrywkach. Sam jest bezpartyjny. Natomiast oczywiście jest tak, że ma ogromny autorytet nie tylko w prawicowym, ale szerzej – elektoracie. Więc gdyby tylko zechciał tego autorytetu użyć do tego, żeby tę sytuację uporządkować, to moim zdaniem z pewnością byłoby to skuteczne. Niektórzy mówią, że prezydent to jest ojciec narodu. Czasem jak dzieci się za bardzo pokłócą, poszarpią, to przyjdzie tata i zrobi porządek

    – powiedział.

    W piątek Mateusz Morawiecki, lider stowarzyszenia „Rozwój Plus”, przekonywał, że do samego końca chciał działać w ramach PiS i w oparciu o strategię „dwóch płuc” partii.

    – Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu – stwierdził. Poinformował również, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów.

    PAP
    https://www.radiopoznan.fm/n/7JUNDG
    KOMENTARZE 0