Minister Balczun o przyszłości Cegielskiego: „To jedyna realna ścieżka”
Po raz pierwszy na Impakcie z byłym prezydentem rozmawiała jego córka - Aleksandra. Spotkanie pod hasłem "Co powie tata" było jednym z ostatnich akcentów tegorocznego kongresu.
Były prezydent odpowiadał na pytanie zebrane przez córkę między innymi od internautów, bo od czterech lat w tym formacie oboje prowadzą rozmowy właśnie w internecie.
- Unia Europejska musi się stać globalnym graczem w zmieniającej się architekturze geopolitycznej na świecie - mówił Aleksander Kwaśniewski.
Jeżeli my tego nie zrozumiemy, że w tym procesie dochodzenia do nowej architektury, my musimy zagrać tak, by Unia Europejska była tym wielkim graczem, to popełniamy historyczny, kardynalny błąd. Czy ma potencjał? Ma
- stwierdził.
Były prezydent wskazywał też, że w najbliższych latach czeka nas walka z siłami antyeuropejskimi. Mówił również, że europejskie siły szybkiego reagowania są koniecznością nawiązując do zmniejszającej się liczby amerykańskich żołnierzy w Europie.
Trzeba myśleć o jakieś współpracy bliższej struktur wojskowych, nie mówiąc o wspólnej armii europejskiej, bo to jest nierealne. Ale np. już siły szybkiego reagowanie europejskie, które mogłyby działać w warunkach jakiegoś regionalnego ataku - np. Rosji na Kraje Bałtyckie - to uważam, że jest koniecznością i to się ta zrobić w wyobrażalnym terminie dwóch-trzech lat
- zaznaczył.
Aleksander Kwaśniewski mówił o tym, że w obecnym świecie toczy się gra na podział i emocje. Wskazywał też na postępującą brutalizację języka, którą politycy wykorzystują w walce politycznej. Nawiązał między innymi do wypowiedzi Donald Trumpa do dziennikarzy.
Aleksander Kwaśniewski był na scenie Impaktu już dwa lata temu. Wtedy na pytania odpowiadał razem z żoną.
Tegoroczna edycja Impaktu przyciągnęła do Poznania około 6000 gości. Przyjechali, by posłuchać 650 mówców. Byli wśród nich politycy, przedsiębiorcy, ludzie kultury i showbiznesu. Debaty toczyły się jednocześnie na 9 scenach.