Pajor klubowi podarowała koszulkę, w której zagrała w finale. Nie zabrakło wspomnień, ale też spotkania z kibicami. To właśnie w Medyku Konin wraz z drużyną zdobyła pierwsze mistrzostwo Polski, czy zagrała mecze w Lidze Mistrzyń. "Cieszę się, że mogę być dziś z wami" - mówiła piłkarka.
Mój pierwszy przyjazd do Konina, to był ogromny płacz, bo musiałam zostawić moją rodzinę, a dzisiaj też były emocje we mnie. Trochę zakręciło się w brzuszku, trochę wzruszenia
- mówiła Pajor.
Piłkarka stwierdziła, że jest szczęśliwa w Barcelonie. Podzieliła się również swoimi planami.
Będziemy walczyć z moim klubem o wszystko, co jest możliwe. Mamy wspaniały skład, mamy wspaniałych trenerów. Mamy niesamowite miejsce do tego, aby walczyć o te same trofea, które zdobyłyśmy w tym roku. Moim marzeniem jest po prostu stawać się coraz lepszą piłkarką, osobą
- przyznała.
Ewa Pajor przyjechała do Konina wraz z byłą piłkarką Medyka i byłą reprezentantką Polski Agatą Tarczyńską.