- Dla mnie to bardzo dziwne - przyznaje wiceprezes fundacji Dariusz Grochal.
Nie sądzę, żeby akurat w Rawiczu był wielki problem z obecnością gołębi. Gołębie miejskie są naturalnym elementem krajobrazu miasta. To zwierzęta, które szukają kontaktu z człowiekiem i pożywienia w jego otoczeniu
– powiedział Dariusz Grochal.
Przedstawiciele fundacji zwracają również uwagę na – ich zdaniem – poważne wątpliwości prawne dotyczące obowiązującej uchwały. Zapowiadają, że jeśli Rada Miejska Rawicza nie zdecyduje się na uchylenie zakazu, sprawa może trafić do sądu. Organizacja przypomina przy tym, że podobny spór z władzami Łodzi zakończył się dla niej korzystnym wyrokiem.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Rawiczu Marek Przybylski potwierdził, że pismo fundacji wpłynęło już do urzędu i zostanie skierowane do komisji skarg, wniosków i petycji. Jak podkreślił, celem wprowadzenia zakazu była przede wszystkim poprawa estetyki i stanu sanitarnego centrum miasta, a także ograniczenie problemów związanych z ptasimi odchodami oraz pozostawianiem resztek jedzenia. W rozmowie z Radiem Poznań Marek Przybylski zaznaczył, że przepisy miały uderzyć głównie w „hurtowe” dokarmianie ptaków.