Przedstawicielka spółki nie może natomiast wykluczyć, że osoby trzecie mogły wejść w posiadanie maszyn z rynku wtórnego. W grę wchodzi jednak jedynie użycie sprzętu wyprodukowanego przed 2024 rokiem. Od tego czasu w maszynach jest montowany system umożliwiający ich zlokalizowanie i zdalne wyłączenie.
Ponowne uruchomienie jest możliwe po potwierdzeniu zgodności z obowiązującymi sankcjami
– przekazała członek zarządu DMG Mori, Izabela Spizak.
Wątpliwości dziennikarzy wzbudziły też związki z rosyjską firmą Vershina Operation.
Posiadamy mniejszościowe udziały
– potwierdza Izabela Spizak, ale dodaje, że z „powodu obecnej sytuacji nie byliśmy w stanie go zbyć”.
To sprawa dla ABW, puentuje redaktor naczelny frontstory.pl, Wojciech Cieśla.
Krótko mówiąc – obrabiarki z Pleszewa znajdują się dzisiaj w Rosji. Jak to jest możliwe? Zasługujemy na wyjaśnienie. To jest sprawa dla organów państwa
- mówi Wojciech Cieśla.
Czytaj także: Maszyny z Pleszewa w służbie Kremla? "To jest działanie antypolskie"