Przez dwa dni jeźdźcy zmagali się z ujeżdżeniem, a w sobotę mają do pokonania cross, czyli próbę terenową. To kilka kilometrów galopu oraz liczne przeszkody, m.in. belki, kłody, skrzynie, imitacje zarośli i przeszkody wodne.
WKKW w swoich początkach było wzorowane na regulaminach wojskowych. Wybierano konie do armii, które musiały sobie poradzić w różnych warunkach terenowych. Dzisiaj trochę filozofia się zmieniła i przeszkody stały się bardziej techniczne
– mówi tłumaczy jeździecki Tomasz Mosskowski.
Festiwal Jeździecki w Baborówku zakończy się w niedzielę skokami przez przeszkody.
Dla polskich zawodników są to także mistrzostwa kraju.