Mężczyzna dzwonił pod numer alarmowy i informował o rzekomo ładunkach wybuchowych podłożonych w ostrowskich szkołach, dzień później - o bombach w szkołach podstawowych na terenie całego kraju. W związku z otrzymanymi zgłoszeniami kilka szkół podjęło decyzję o ewakuacji uczniów.
"Policjantom udało się szybko namierzyć i zatrzymać mężczyznę" - mówi oficer prasowa Ewa Golińska - Jurasz z ostrowskiej policji.
Okazało się, że zgłoszeń dokonywał 41-letni mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego. Mężczyzna został zatrzymany 8 września na terenie Ostrowa Wielkopolskiego i usłyszał zarzut. Sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności
- wyjaśnia.
41-latek odpowie za wywołanie fałszywych alarmów. Policja przypomina, że taki żart może kosztować życie, bo policja i inne służby skierowane do sprawdzenia alarmu mogą nie dotrzeć na czas do osób, które naprawdę tego potrzebują. Wywołuje to także niepotrzebny strach i chaos.
Numer alarmowy służy ratowaniu życia i zdrowia. Nie jest miejscem na żarty, eksperymenty ani próby zwrócenia na siebie uwagi - dodaje policja.