Do wybuchu petardy doszło w domu jednorodzinnym. Ładunek eksplodował w pokoju chłopca.
Dwóch 14-latków próbowało modyfikować, bądź bawić się zakupionymi w internecie niewielkimi petardami. W pewnym momencie doszło do reakcji materiałów łatwopalnych znajdujących się w ich wnętrzu i nastąpił wybuch
- tak po wypadku relacjonował Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Najbardziej ucierpiał 14-letni Szymon - w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Z urazami nóg, brzucha i rąk
- wymieniał Łukasz Paterski.
Chłopiec doznał między innymi rozległych ran szarpanych ud. Przez kilkanaście dni walczył o życie na oddziale intensywnej opieki medycznej. Przeszedł kilka operacji. W internecie cały czas trwa zbiórka na jego dalsze leczenie i rehabilitację - LINK.
Drugi poszkodowany chłopiec - 14-letni Kornel - wrócił już do szkoły. Policja w tej sprawie zakończyła swoje postępowanie, wszystkie zebrane materiały przekazała do Sądu Rodzinnego.