NA ANTENIE: NASTOLATEK/KRZYSZTOF ZALEWSKI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dino nie przyszło na rozmowy. Związkowcy grożą strajkiem generalnym

Publikacja: 27.04.2026 g.17:27  Aktualizacja: 27.04.2026 g.20:43 Piotr Jaśkowiak
Poznań
Przedstawiciele sklepów Dino nie przyszli na rozmowy ze związkowcami. W weekend doszło do dwugodzinnego strajku ostrzegawczego.

Spis treści:

    W Popołudniowej rozmowie Radia Poznań Wojciech Jendrusiak z Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego "Konfederacja Pracy" zagroził kolejnym protestem.

    Jeżeli zarząd Dino się nie ocknie, nie pójdzie po rozum do głowy, to będzie się musiał zderzyć z rzeczwistością, a będzie nią strajk generalny, bezterminowy

    - powiedział.

    Zwolnienia za udział w proteście?

    Wielu pracowników Dino nie zdecydowało się na udział w sobotnim proteście. Ci, którzy powstrzymali się od pracy, mówili, że firma groziła odebraniem premii, a nawet zwolnieniami za udział w strajku.

    "To przestępstwo" - komentował Wojciech Jendrusiak w Radiu Poznań.

    Dochodziło do systemowego naruszenia prawa, czyli ograniczania prawa do strajku. To wręcz podlega karze grzywny lub ograniczenia wolności.

    Właścicielem supermarketów jest  jeden z najbogatszych Polaków, Tomasz Biernacki z Krotoszyna. Związkowcy zapowiadają demonstrację przed centralą firmy w południowej Wielkopolsce. 

    Załoga domaga się podwyżek, poprawy warunków pracy, a także utworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zgodnie z prawem musi istnieć w każdej firmie zatrudniającej ponad 50 osób. W Dino go nie ma, choć dla sieci pracuje ponad 40 tysięcy ludzi. 

    https://www.radiopoznan.fm/n/sFOfpn
    KOMENTARZE 0