"Chcemy wyczerpać drogę, jaką daje nam prawo. Zażalimy decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie” - mówi wiceprezydent Witold Nowak.
Trwają właśnie prace nad tym, żeby ten pozew wpłynął i żebyśmy mogli dochodzić swoich praw. W naszym przekonaniu samorząd powinien mieć prawo decydować, jakie placówki oświatowe może zamknąć. Przypomnę, że to nie jest zamknięcie jednoroczne. To jest rozłożone w czasie
- dodaje wiceprezydent.
Chodzi o przedszkole nr 5 "Plastuś" i przedszkole nr 15 "Mali Przyrodnicy".
Jeżeli wyczerpiemy tę drogę i Wojewódzki Sąd Administracyjny uzna, że nie mieliśmy takiego prawa, to po prostu zamkniemy dwa przedszkola za trzy lata. Natomiast do tych przedszkoli, które planowaliśmy zamknąć, już widać, że nabory są bardzo niskie. W tym roku zamknęliśmy 7 oddziałów. Sytuacja jest słaba nie tylko u nas
- powiedział Witold Nowak.
Zastępca prezydenta Konina stwierdził, że w konińskich placówkach mogłyby być małe klasy, jeżeli państwo zapewniłoby miastu finansowanie. Dodał, że od lat tak się nie dzieje, a samorządy muszą dokładać z podatków mieszkańców na utrzymanie oświaty.
Wielkopolski Kurator Oświaty zgodził się na likwidację w Koninie przedszkoli numer 25 i 31.