Najgorszy scenariusz zakłada zawieszenie praw członkowskich Polski w MKOl-u i zakaz startu sportowców na igrzyskach. Tak wynika z ustaleń Onetu. Minister sportu Jakub Rutnicki wykluczył dziś taki scenariusz.
MKOl mówi jasno: trzeba ten bałagan posprzątać. Jestem przekonany, że całe środowisko sportowe w tej chwili zdaje sobie sprawę, w jakim momencie jest polski olimpizm i co trzeba zrobić. Ja też zwracam się do MKOl-u przede wszystkim z apelem, żeby pomóc w tej chwili w tej dramatycznej i bardzo trudnej sytuacji
- wyjaśniał Jakub Rutnicki.
Minister sportu powtórzył, że wzywa zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego i całe środowisko do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych.
Droga jest jedna - musi zostać wybrana spośród wiceprzewodniczących osoba, która będzie prowadziła PKOl do czasu wyboru nowych władz. To jest czas na oczyszczenie, to jest czas na podjęcie natychmiastowych działań
- mówi Jakub Rutnicki.
Minister sportu zapewniał dziś w podpoznańskim Dopiewie, że jest w kontakcie z PKOl-em i liczy na to, że w tym tygodniu dojdzie do - jak to określił - "decyzji kierunkowych". Zapowiedział też, że skieruje pismo do MKOL-u, w którym wyjaśni całą sprawę. Będzie też wzywał MKOl-u do wsparcia Polskiego Komitetu Olimpijskiego w tej trudnej sytuacji.