Wypowiedź radnego rządzącego gminą klubu Energia Adama Nadolnego zabrzmiała jak polityczny szantaż - "jesteś w opozycji, nie masz inwestycji".
Może Pan przyjrzy się swojej działalności, to Pan zobaczy, czemu nie ma Pan lamp
- powiedział.
Opozycyjny radny Maciej Kutka, do którego adresowana była ta wypowiedź, określenia "szantaż polityczny" nie chce nadużywać. Nazywa to inaczej - "Swoiste takie trochę zamykanie ust".
Również radny opozycji Paweł Wojciechowski mówił, że radny Nadolny takiej retoryki używa nie pierwszy raz.
Nie tak dawno straszył radnego Bukowskiego, że nie będzie nic miał przez całą kadencję, jak będzie się tak zachowywał
- stwierdził Wojciechowski.
Radny Nadolny zapewniał, że nie chodzi o szantaż, a dyplomację.
Żeby cokolwiek uzyskać dla swojego terenu, trzeba rozmawiać
- powiedział.
Przyznaje jednak, że radnym koalicji łatwiej załatwić coś dla swojego okręgu.
A to jest normalne, ale też radni w mniejszości niektórzy mają więcej niż ja
- zaznaczył.
Czy jest szansa na porozumienie dla dobra gminy?
"Wystarczy współpracować" - kwituje radny Adam Nadolny.