Na jarmarku pojawili się wystawcy z różnych zakątków kraju z lokalnymi wyrobami gastronomicznymi i rękodzielniczymi. Tegoroczną ofertę uzupełniają smakołyki z innych zakątków Europy, m.in. włoskie sery i makarony czy portugalskie i tureckie słodycze, więc mieszkańcy mają czego próbować.
"W tym roku ceny zrobiły się bardziej poznańskie, można się skusić" - usłyszał nasz reporter od odwiedzających.
- Pajda ze smalcem i ogórkiem kiszonym, bardzo dobra, kosztowała mnie 5 zł, dla mnie to uczciwa cena.
- Szczerze? Ceny są okej.
- Ceny na każdą kieszeń, widziałem oscypki po 5 zł, pajdy chleba po 5 zł
- mówią uczestnicy wydarzenia.
Oprócz samych stoisk, na jarmarku gra także muzyka na żywo oraz można wziąć udział w warsztatach kulinarnych.
Festiwal Dobrego Smaku potrwa do niedzieli.