W ostatnich tygodniach mieszkańcy poznańskiego Szczepankowa nie otrzymywali do skrzynek żadnych listów i przesyłek. Jedyny listonosz przebywał na zwolnieniu lekarskim. Do pracy już wrócił.
Nowy zarząd spólki zapowiada kolejną redukcję etatów. Oficjalnie mówi się o 5 tysiącach osób. Związkowcy twierdzą, że liczba ta może być nawet dwukrotnie wyższa. Taka decyzja nie uratuje Poczty Polskiej, uważa przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, Piotr Moniuszko.
Coraz więcej klientów uskarża się na to, że przesyłki nie docierają, muszą tych przesyłek gdzieś szukać. Czyli redukując zatrudnienie o kolejne kilka tysięcy etatów, ta sytuacja się wręcz pogorszy, bo niezadowolenie klientów wzrośnie. Firma ma bardzo duże problemy. Ostatnia wypłata dla pracowników została uregulowana z kredytów.
Negocjacje związków zawodowych z poprzednim zarządem nie przyniosły owoców. Wynagrodzenie zasadnicze listonoszy jest niższe od minimalnej krajowej. Straty finansowe Poczty Polskiej wyniosły 787 milionów złotych w roku 2023. Poczta Polska odmówiła nam komentarza.