Jarosław Urbaniak stwierdził dziś w rozmowie z Radiem Poznań, że "komuś się pomylił rodzaj wyborów". Podkreślił, że może debatować z przedstawicielami innych partii, ale nie z tego samego ugrupowania. "Poseł Urbaniak niestety unika poważnej debaty" - mówi Marcin Bosacki.
Myślę, że nie komuś się coś pomyliło, tylko w większości członków Koalicji Obywatelskiej w Wielkopolsce, także mnie, się coś zamarzyło. Zamarzyła się normalność. W demokracji normalność polega na tym, że to debata, cywilizowana wymiana argumentów jest normą, a nie to co lubi ewidentnie poseł Urbaniak, czyli ustalanie wszystkiego w zaciszu gabinetów przez kilku panów
- zaznacza.
Jarosław Urbaniak mówi, że debatę prowadzi podczas spotkań z członkami Koalicji Obywatelskiej. "Nie wiem, czego boi się kolega Urbaniak, ale apeluję o więcej odwagi" - odpowiada Marcin Bosacki. Pytany, czy miałaby to być debata otwarta dla wszystkich odpowiedział, że mogłaby mieć wymiar publiczny.
Takie debaty, wbrew strachom kolegi Urbaniaka wzmacniają partię, a nie osłabiają. Gdyby było inaczej, to w Stanach Zjednoczonych nie byłoby żmudnego, rocznego procesu prawyborów, a przypominam, że nasza partia miała również debatę kandydatów na prezydenta Polski, ale jeśli realne są i prawdziwe obawy posła Urbaniaka, że ktoś może argumenty z tej debaty wykorzystać, to jestem za tym, żeby zrobić ją na przykład tak jak odbywają się Rady Regionu
- mówi Marcin Bosacki.
W takim przypadku członkowie Koalicji Obywatelskiej spotkaliby się w wyznaczonej sali, a pozostali uczestniczyliby w debacie zdalnie.
Wewnętrzne wybory w Koalicji Obywatelskiej odbędą się w niedzielę 8 marca. Po 16 latach liderem partii w Wielkopolsce przestanie być wicemarszałek Senatu Rafał Grupiński, który nie zdecydował się na ponowny start.