To co nas ucieszyło, to że dostaliśmy banery od przedstawicieli wszystkich partii politycznych. Ponad podziałami, każdy zrozumiał, że trzeba im nadać drugie życie - mówi Staniewski.
Jako farmaceuta znalazłem na to receptę. Część poszła do schroniska dla zwierząt, a część dla wojska. Będą chroniły przed deszczem i wiatrem. Banery mają oczka, więc można z nich coś zmontować. Na froncie takie uniwersalne przedmioty są bardzo potrzebne
- wyjaśnia społecznik.
Marcin Staniewski zapowiada, że po wyborach do europarlamentu ponownie zwróci się z prośbą do polityków o przekazanie plastikowych plakatów. Więcej o akcji poznańskiego społecznika będzie można posłuchać w audycji Kalejdoskop Wielkopolski po 15:30.