Kloska uderza w Czarnka: "Sam ma panele, a krytykuje OZE"
Do awarii doszło podczas uzupełniania środków chemicznych wykorzystywanych do dezynfekcji wody w basenie. W wyniku błędnego wymieszania substancji w dużych ilościach wydzielił się chlor.
Strażacy usunęli środki chemiczne i przez wiele godzin przewietrzali budynek. W trakcie akcji na miejscu pojawiła się zaniepokojona mieszkanka Kórnika, której syn regularnie uczęszcza na zajęcia w Oazie i korzystał z pływalni kilka godzin przed awarią.
Jako rodzice tyle wiemy z mediów, ale nie dostaliśmy jednoznacznej informacji, czy dzieci albo osoby dorosłe korzystające z niecki basenowej są bezpieczne
- podkreśliła.
Zapytaliśmy, czy byli świadkami zdarzenia i co tam się wydarzyło.
Nie, bo wydaje mi się, że to właśnie tam w piwnicy, gdzie są wszystkie te rury. Tam – wydaje mi się – to się stało. W 2025 roku, na początku roku szkolnego, były tam szkolenia. Straż przyjechała, były też zespoły chemiczne. Obserwowałem z boiska, jak wszystko robili i jak wchodzili do środka wejściem za Oazą
- zaznaczyła mieszkanka Kórnika.
Według burmistrza Przemysława Pacholskiego wszystkie procedury bezpieczeństwa zadziałały. Jeśli do rana uda się skutecznie przewietrzyć obiekt, Oaza wznowi działalność we wtorek.