Na tej trasie kursują już PKS Konin i prywatny przewoźnik.
„Dotychczasowe rozkłady jazdy realizowane przez nich pozostają, a my wypełniamy luki” - mówi zastępca marszałka województwa wielkopolskiego Wojciech Jankowiak.
Mam tutaj na myśli przede wszystkim dni powszednie. Tu uruchamiamy dwie pary autobusów codziennie. W soboty dokładamy cztery. W niedzielę do tej pory w ogóle nie było połączeń, będą teraz kolejne cztery
- wylicza wicemarszałek.
Wiceprezes Kolei Wielkopolskich Mikołaj Grzyb podkreśla, że to pierwsze takie hybrydowe połączenie w Wielkopolsce. Autobus zatrzymuje się na 25 przystankach autobusowych.
Dziś debiutuje również taryfa bilet "Wielkopolski+", czyli bilet zintegrowany, który obejmuje przejazd koleją i autobusem.
Każdy pasażer, który nabędzie taki bilet, póki co w Internecie, jest uprawniony do nabycia biletu z 10-procentową ulgą. To znaczy, że bilet jest tańszy, aniżeli pasażer do tej pory zakupiłby oddzielny bilet na autobus i oddzielny bilet na kolej
- tłumaczy Grzyb.
Dwuletni projekt pilotażowy to koszt około 2 milionów złotych.
Burmistrz Turku Romuald Antosik nie jest zadowolony z wprowadzonych połączeń. „Jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie od lat” - dodaje.
Nie chcę projektu politycznego, ja chcę projekt społeczny. Trzeba zrobić to, żeby mieszkańcy mogli się wydostać z Turku, bo to jest podstawowy problem - wydostać z Turku, wydostać z powiatu. Proszę zobaczyć, to połączenie to jest tylko na trasie Konin-Tuliszków-Turek. A co z Brudzewem, z Władysławowem, z Przykoną, z Dobrą?
- pyta burmistrz.
Burmistrz Turku zwraca uwagę, że region nie ma bezpośredniego połączenia z większymi miastami takimi jak Poznań czy Łódź, a wprowadzonych połączeń jest zbyt mało.
Jak zapowiada samorząd województwa, jeśli zapotrzebowanie na połączenia autobusowo-kolejowe będzie większe, to liczba połączeń zostanie zwiększona.