Według założeń, elektrownia jądrowa w Koninie miała powstać na terenie obecnej Elektrowni Pątnów oraz lasów i obejmować powierzchnię około 350-370 hektarów. „Naszym zdaniem Konin ma przewagę nad Bełchatowem, ale trzeba to potwierdzić poprzez badania” - mówi marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak.
Stabilność gruntu, są tu wokół rozbudowane sieci, infrastruktura drogowa, dostęp z autostrady. Znajdują się tu również linie kolejowe, a także cała infrastruktura społeczna, urbanizacja tego terenu, szereg różnych usług dostępnych na miejscu.
- wylicza Woźniak.
Podczas wizyty studyjnej byli obecni inwestorzy. Wśród nich m.in. Robert Niewierski z Westinghouse, dyrektor Commercial Operations, który stwierdził, że Konin i Bełchatów to porównywalne lokalizacje, ponieważ są to tereny poprzemysłowe.
Mamy dwie lokalizacje konkurencyjne. Uważam, że ta lokalizacja jest również przydatna dla budowy elektrowni ze względu również na chłodzenie, które tutaj jest i teren, który jest również przewidywany pod budowę bloków. Nie podejmę się wyboru lokalizacji, proszę mnie nie pytać.
- mówi Niewierski.
Według zapowiedzi władz państwa, w 2027 roku powinien nastąpić wybór inwestora, który wybuduje drugą elektrownię jądrową w kraju, a rok później zostanie ogłoszona jej lokalizacja.