To o ponad tysiąc mniej niż rok wcześniej i blisko 6 tysięcy mniej niż w 2019. "Jeszcze trzy dekady temu w Gnieźnie było zameldowanych ponad 73 tys. osób" - mówi prezydent Michał Powałowski.
To niepokojące, że tych mieszkańców ubywa, ale jest to ogólnopolska tendencja. Do tego dochodzi ujemna demografia. Mieszkańcy przenieśli się do gmin, pracują w Gnieźnie, ale mieszkają w okolicach Gniezna. Wydając fundusze szwajcarskie staramy się ustalać w jakich kierunkach Gniezna ma pójść
- wyjaśnia Powałowski.
Z powodu spadku liczby ludności w Gnieźnie zamykane są dwa publiczne przedszkola. Władze miasta nie ukrywają, że ta tendencja może też dotknąć szkoły podstawowe.