Rząd zamówił od niej ponad tysiąc respiratorów za około 200 milionów złotych. Właścicielem firmy jest zamieszany w nielegalny handel bronią Andrzej Izdebski.
- Jarosław Kaczyński zrzuca winę na służby - twierdzi poseł Adam Szłapka.
Nie oceniam tego, w jaki sposób służby kontrolowały te wszystkie umowy. Nie oceniam w tym zakresie tych działalności. Stwierdzam tylko, że Jarosław Kaczyński podał informację niepewną. Uważam, że specjalnie chce nas tą informacją dezinformować i chronić premiera Mateusza Morawieckiego i pana ministra Szumowskiego.
Szef Nowoczesnej przekonuje, że pewne zastrzeżenia co do firmy Andrzeja Izdebskiego zgłaszało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ministerstwo zdrowia odpowiadając jednak na jego wpis w mediach społeczościowych, stwierdziło, że opinia CBA była bez zastrzeżeń. - Ja mam inną wiedzę na ten temat - twierdzi Szłapka.
Poseł domaga się od ministerstwa ujawnienia treści opinii, na podstawie której zawarto umowę z E&K, a także korespondencji z CBA i zasad opiniowania umów na zakup respiratorów.