Podczas wizyty w Poznaniu został zapytany o aferę Zondacrypto – platformy, która była głównym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W związku z jej niewypłacalnością doszło do problemów z przekazaniem nagród dla medalistów z ostatnich Igrzysk Olimpijskich.
"Gdybym to ja zajmował stanowisko prezesa PKOl, podałbym się do dymisji" – stwierdził stanowczo Adam Małysz.
Dla dobra sportu, bo jednak ten wizerunek bardzo ucierpiał. On też ma do tego prawo, bo taki jest statut. Przydałoby się go zmienić. W wielu związkach sportowych jest tak, że statuty są przestarzałe. Myślę, że tutaj potrzebna jest szeroka reforma
– mówił były skoczek narciarski.
Wczoraj ogólnopolskie media poinformowały, że o do członków PKOl został wysłany wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia. W praktyce to pierwszy krok do odwołania Radosława Piesiewicza ze stanowiska.