Imprezę zorganizowano już po raz czwarty. Polscy hodowcy robią postępy - cieszy się prezes Związku Hodowców Koni Wielkopolskich Jacek Wilczyński.
Koń to jest chyba jedno z najpiękniejszych zwierząt. Przyglądamy się tym źrebakom, czy te źrebaki są w typie, czy spełnia oczekiwania, czy jego budowa odpowiada wzorcowi i to jest pierwszy etap selekcji. Wiadomo, że hodujemy konie nie do wszystkiego, ale hodujemy konkretnie do ujeżdżania, czy do skoków i innych konkurencji
- zaznacza.
W Sielinku zaprezentowano pięćdziesiąt trzy źrebięta, w większości z Wielkopolski. Konie występowały z podziałem na rasy - wielkopolska i polski koń sportowy, śląska, kuce i polski koń zimnokrwisty.