Policjanci, na ulicy Magazynowej chcieli wylegitymować kierowcę skody. Kiedy funkcjonariusz zbliżał się do samochodu to samochód gwałtownie ruszył. "Policjanci wszczęli za nim w pościg" - mówi rzeczniczka
pleszewskiej policji Monika Kołaska.
Kierujący nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe nadawane przez policjantów. Pościg prowadzony był drogą krajową nr 12, ulicami gminy Pleszew, oraz ulicami miasta. Następnie pościg przeniósł się na teren gminy Dobrzyca i tam się zakończył. Kierowca nie został wtedy zatrzymany. Kierowca łamał przepisy, przekraczał prędkość, nie stosował się do znaków drogowych, omijał wysepki z lewej strony, wyprzedzał w miejscach niedozwolonych, nie stosował się do znaku stop
- mówi Monika Kołaska.
W pościgu brały udział cztery radiowozy. Tej nocy policjantom nie udało się zatrzymać kierowcy. Ale zgłosił się on na komendę na drugi dzień… ze swoją mamą. 14-latek został przesłuchany w obecności matki. Przyznał się do kierowania skodą. Sprawa znajdzie finał w sądzie dla nieletnich.