Rada osiedla Stare Miasto prawdopodobnie zostanie rozwiązana. Zgodnie z przepisami, w miejsce radnych, którzy zrezygnowali, powinny wejść osoby, które startowały w wyborach i uzyskały kolejny wynik. Jest ich jednak zbyt mało, by uzupełnić skład rady, nawet do minimalnej liczby.
O przyszłości rady, która ma wpływ na lokalne inwestycje, zdecyduje komisarz wyborczy, którym jest sekretarz miasta. Decyzję o nowych wyborach mogą podjąć radni miejscy.
Mandat złożył między innymi przewodniczący rady Tomasz Dworek. W przesłanym Radiu Poznań oświadczeniu wyjaśnia, że decyzja jest wyrazem sprzeciwu wobec - jak napisał - wielomiesięcznej, zorganizowanej kampanii nienawiści, hejtu oraz agresji.
Nasza rezygnacja jest bezpośrednim skutkiem działań podejmowanych przez mniejszościową, lecz agresywną grupę zaangażowaną politycznie
- napisał Tomasz Dworek.
W jego oświadczeniu mowa jest o publikowaniu w mediach społecznościowych zmanipulowanych materiałów uderzających - jak napisał Tomasz Dworek - nie tylko w pracę społeczną, ale brutalnie ingerujących w życie prywatne i rodzinne radnych.
W ostatnich tygodniach przedstawiciele drugiej grupy radnych osiedlowych oskarżali przewodniczącego rady osiedla o agresję, nękanie i próby zastraszania.