Jako pierwszy czynnik wpływający na wzrost cen producent wymienił epidemię ptasiej grypy. Kolejnym powodem jest wymiana pokoleniowa w rolnictwie i hodowli.
Wielu młodych ludzi nie za bardzo chce pracować w rolnictwie, nie za bardzo chce pracować w tym dziale gospodarki. W związku z tym część ferm ulega w Polsce zatrzymaniu i likwidacji.
- mówił.
Rafał Ratajczak tłumaczy niechęć do pracy w drobiarstwie dużym ryzykiem i występowaniem okresów, w których produkcja nie jest opłacalna. Trzecim czynnikiem wymienionym przez gościa audycji jest presja na odejście od chowu klatkowego. Zdaniem producenta jaj, gospodarstwa są zmuszone zmieniać model pracy ze względu na dobrostan kur, chociaż jakość jajek nie ulega zmianie. Jak powiedział Rafał Ratajczak, zmiana systemu dla dwóch kurników na 40 tysięcy niosek kosztuje kilka milionów złotych.