NA ANTENIE: Planeta country

J.Sellin: Niektórzy włodarze wielkich miast kreują się na liderów opozycji zamiast zajmować się sprawami mieszkańców

Publikacja: 16.07.2019 g.10:16  Aktualizacja: 16.07.2019 g.10:21 Krystyna Różańska-Gorgolewska
Gościem Kluczowego Tematu był Jarosław Sellin - wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Jarosław Sellin Murowana Goślina - Wojtek Wardejn
/ Fot. Wojtek Wardejn

K.R.G. Rozmawiamy w Murowanej Goślinie, w Parku Dzieje. Pan minister przyjechał na spektakl "Orzeł i Krzyż" - największe przedstawienie historyczne w Polsce, ponad 400 osób. Pytanie "dlaczego" wydaje się bezzasadne, ale zapytam co skłoniło ministra, żeby tutaj do nas przyjechać?

J.S. Po pierwsze, słyszałem legendy o tym miejscu, o tym widowisku, po drugie - jako Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspieramy corocznie ten projekt, żeby on się rozwijał. On co roku się rozwija, pojawiają się nowe komponenty, nowa infrastruktura. Jestem też pod wrażeniem wizyty w ubiegłym roku we Francji w takim miejscu, gdzie on ponad 30 lat odbywają się widowiska dotyczące kluczowych momentów dziejów Francji. Murowana Goślina jest na tym wzorowana dzięki pasji pana Tomasza Łęckiego - zresztą z nim byłem tam w zeszłym roku, chcę zobaczyć jak to wygląda na polskim gruncie. Wiadomo, że w Polsce np. grupy rekonstrukcyjne są bardzo modne i popularne, mamy ich około 800 - to jest jeden z rekordów europejskich. Z badań wynika, że Polacy bardzo lubią poznawanie historii i ich przedstawienia przez grupy rekonstrukcyjne. Myślę, że to też da się odczuć w Murowanej Goślinie.

Panie ministrze a czy polityką historyczną powinni zajmować się politycy, czy lepiej jednak takie rzeczy zostawić historykom?

Polityką historyczną powinno zajmować się państwo i władze publiczne dlatego, że właściwa jest opowieść o nas przez nas.

Zdaje się, że praktyka do tej pory była inna.

Jeżeli o nas opowiadają inni - nie zawsze z tej opowieści jesteśmy zadowoleni, a czasami wręcz zbulwersowani, więc każde poważne państwo prowadzi politykę historyczną, a jeśli ją prowadzi to przez instytucje - jest to ważne, aby one nadal trwały, wieloletnio planowały swoją działalność i wtedy są efekty. Wtedy ta opowieść o nas - również na świecie, jest bardziej prawdziwa.

A ile procent budżetu jest przeznaczone na kulturę i jak to się ma do standardów europejskich?

Obecnie przekraczamy ponad 1 procent wydatków budżetu państwa na kulturę, ten cel jeszcze parę lat temu był nieosiągalny - można powiedzieć, że to jest średnia w Unii Europejskiej. Nawet w roku 17. mieliśmy wskaźnik 1,4 procent wydatków na kulturę i chcemy to z roku na rok powiększać, bo uważamy, że budowanie wspólnoty i uszlachetnianie naszego życia codziennego powinno polegać na obcowaniu z pięknymi dziełami kultury.

Zarzuty wobec ministerstwa są często takie, że nie powstają muzea.

To nieprawda.

Ale tych muzeów też trochę powstaje.

To prawda i to jest potrzebne, bo Polska ma mało muzeów w porównaniu ze średnią europejską. To nieprawda, że ta infrastruktura muzealna jest już wypełniona. Budujemy muzea niezbędne; Muzem Historii Polski, Muzeum Jana Pawła II, Muzeum Józefa Piłsudskiego, Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej, Muzeum Pamięci Sibiru, Muzeum Żołnierzy Wyklętych - to są wszystko rzeczy, które aż dziw, że ich nie ma, że dopiero je budujemy. My środowisko polityczne jesteśmy wrażliwi na to, żeby opowiadać o polskiej historii przez instytucje, dlatego będziemy zdeterminowani i będziemy te muzea budować.

A co dalej z Westerplatte? Tym żyje cała Polska.

Od grudnia 2015 roku istnieje Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej '39 - właśnie nasze środowisko było na to wrażliwe i powołaliśmy takie muzeum. Pierwsza próba powołania takiego muzeum była już w pierwszych latach naszych rządów, czyli w latach 2005-2007, ale niestety Platforma Obywatelska, która potem doszła do władzy nie kontynuowała tego projektu. Natomiast muzeum jako instytucja już istnieje, ale chcemy zbudować na terenie oryginalnym, czyli na terenie półwyspu Westerplatte plenerową opowieść, która będzie oparta o zachowane relikty, aby ludzie wiedzieli w szczegółach co działo się podczas tej heroicznej bitwy, jakie nazwiska bohaterów odznaczyły się tam szczególnie i żeby mniej więcej widzieli jak to wtedy wyglądało. Dzisiaj tego obrazu nie ma, on jest kompletnie zakłócony, zaniedbany i to jest wieloletnie zaniedbanie władz miasta Gdańska, które nie dbały o ten teren, dlatego wkracza państwo. chcemy to zrobić, bo to jest jeden z najważniejszych symboli w świadomości Polaków - kiedy są pytani jakie miejsca geograficzne kojarzą z II wojną światową, odpowiadają Auschwitz Birkenau, a na drugim miejscu wskazują Westerplatte. To pokazuje siłę tego symbolu.

Prezydent Miasta Gdańska pani Dulkiewicz nie wydelegowała nikogo od dwóch lat do rady Muzeum II wojny światowej. Skąd taka niechęć do instytucji państwowych ze strony włodarzy miasta?

Myślę, że to wynika z napięcia politycznego, zupełnie niepotrzebnego w tych sprawach - one akurat powinny nas łączyć; jak powinno działać to muzeum, jego filia, czyli Muzeum Westerplatte, natomiast niektórzy włodarze wielkich miast kreują się na liderów opozycji politycznej zamiast zajmować się pragmatycznymi sprawami i rozwiązywaniem pragmatycznych spraw mieszkańców i to jest ta choroba polskiej polityki samorządowej, niektórzy właśnie tak się zachowują i w związku z tym sprzeciwiają się wszystkiemu - również dobrym planom. Każdy włodarz raczej by się ucieszył, że rząd chce zainwestować w jego mieście 150 milionów złotych, a tymczasem tutaj mamy opór.

Trochę rozmawiamy o Gdańsku, ale tam też funkcjonuje takie hasło Wolne Miasto Gdańsk. W Poznaniu za prezydentury Jacka Jaśkowiaka funkcjonuje hasło: Wolne Miast Poznań. O Wolnym Mieście Gdańsk powiedział Pan, że to najbardziej haniebny okres w historii miasta.

Tak, bo tak jest. To był błąd, że powstało takie państewko, to byłprawdziwy bękart Traktatu Weimarskiego, któy spowodował, że był pretekst do wzniecenia drugiej wojny światowej, bo przecież poszło przede wszystkim o Gdańsk i to było agresywne, niemieckie, antypolskie i antyżydowskie od pewnego momentu państewko i budowanie jakiegoś sentymentu, kultu, sympatii wobec tego tworu jest dla mnie niezrozumiałym elementem polityki historycznej. Wracamy do początku naszej rozmowy, proszę zobaczyć jak to jest ważne, jak władza publiczna decyduje, jakie elementy z historii się uwypukla, unaocznia, ocenia moralnie, co było dobre a co złe. Nawet ten przykład kultu Wolnego Miasta Gdańska wskazuje, że można naprawdę wejść na niezłą mieliznę, jeżeli chodzi o prowadzenie polityki historycznej.

Pan minister jasno określił swoje uczucia co do instalacji waginy na paradzie równości, która miała niby symbolizować, albo upodabniać tę waginę do Najświętszego Sakramentu, Pan powiedział wprost, że Pana to obraża. Jakie rzeczy są w kulturze niedopuszczalne według wiceministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego?

Pani Redaktor, ja jestem przywiązany do takiej najprostszej tezy definiującej, co to jest kultura. To jest teza wykuta przez człowieka, który tworzył kulturę, który był dramaturgiem i poetą. Ten człowiek nazywa się Karol Wojtyła i on powiedział, że kultura jest tworzona przez człowieka dla człowieka, żeby człowiek był bardziej człowiekiem. Wedle tej definicji oceniajmy dzieła tworców.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Krystyna Różańska-Gorgolewska
https://www.radiopoznan.fm/n/2Zz7rD
KOMENTARZE 2
Kataryna Rynkowska
Kataryna Rynkowska 16.07.2019 godz. 15:50
Niektórzy zamiast pracować tylko udają, biegają po PiSowskich mediach i szczują. Sellin to zwykły PiSowski aparatczyk.
Kataryna Rynkowska
Kataryna Rynkowska 16.07.2019 godz. 15:50
Niektórzy zamiast pracować tylko udają, biegają po PiSowskich mediach i szczują. Sellin to zwykły PiSowski aparatczyk.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 20:00 21:00 07:00 08:00 09:00

@TWITTER