Poznań Główny – w taki sposób nazwano cztery przystanki w okolicy dworca. Problem dotyczy też między innymi ronda Kaponiera. W tej sprawie zwróciła się do nas jedna ze słuchaczek, przekonując, że sytuacja wprowadza w błąd turystów i niedowidzących.
Osoby z którymi rozmawiał nasz reporter przyznają, że niektórym trudno się odnaleźć.
- Myślę, że to wprowadza w błąd osoby, które są spoza Poznania, tym bardziej że to koło dworca. Tutaj jest dużo turystów.
- Właśnie przyjechałam, jadę na rezonans i patrzę, latam i nie mogę się odnaleźć. A te przystanki no to nie wiem, kto to tutaj robi. No naprawdę
- usłyszeliśmy.
Kilka lat temu fundacja Varia Posnania zaproponowała żeby przystanki, które mają identyczną nazwę zostały ponumerowane. Taki sam pomysł ma Wiesława Sprada z Miejskiej Rady Seniorów.
To jest bardzo mylące dla ludzi przyjezdnych. Nie wiedzą, czy wysiadać na pierwszym przystanku, czy na drugim. Prosiłabym, żeby wprowadzić jakiś symbol
- podkreśliła.
Relacje pasażerów dotarły do Zarządu Transportu Miejskiego. Jego przedstawiciel przyznaje, że ZTM wie o problemie, ale zmiana nazw lub wprowadzenie numeracji byłyby kosztowne. - Rozważane jest zastosowanie innego rozwiązania – mówi Bartosz Trzebiatowski.
Zastanawiamy się, czy w momencie zapowiedzi głosowej danego przystanku nie dodać również zapowiedzi kolejnego przystanku
- dodaje.
Rzecznik ZTM nie zdradził, kiedy takie rozwiązanie mogłoby zostać wprowadzone w życie.