Przedstawienie jest międzynarodową koprodukcją, a światowa prapremiera miała miejsce we Lwowie, w ogarniętej wojną Ukrainie. Czas na odsłonę poznańską. A wszystko zaczęło się kilka lat temu od autorki muzyki do tego przedstawienia - Lubawy Sydorenko.
Jestem urodzona we Lwowie, podobnie jak Stanisław Lem. Mieszkam koło jego domu, była jego rocznica i pojawiła się idea spektaklu. Potrzeba było na to dużo czasu - szukaliśmy instrumentów, reżysera, teatru. Już powoli nie wierzyłam, a uwierzyłam w lwowskiej operze w listopadzie, że to się uda.
To będzie spektakl z udziałem gry aktorskiej i tańca. Widzowie zobaczą fragmenty filmu i usłyszą orkiestrę. Zestaw twórców jest imponujący, powiedzmy tylko, że nad całością czuwa reżyser Igor Gorzkowski, a za taneczną część widowiska odpowiedzialna jest Iwona Pasińska. Spektakl o godz. 20:00 w Polskim Teatrze Tańca.