Niedawno przeprowadził się z Warszawy do Posady, która znajduje się pod Koninem. Ekspozycja przedstawia kilkanaście obrazów, które nie podlegają łatwej klasyfikacji. Jak mówi Andrzej Kaleta: „Nie „ja” jest autorem obrazów. Dostaję je w formie wewnętrznych, energetycznych wizji i przenoszę do świata materialnego”.
Mówię tutaj o duchowości. Mówię o myśleniu o człowieku jako o pewnym przejawie ciągłym. Nie takim jak nasze ciało, które tracimy i po prostu zmieniamy je. Ja jestem istotą, tak jak każdy z nas, wieczną. O tym wszystkim mówię w obrazach. Moje obrazy są tworzone na podstawie wizji. Wypracowałem sobie taki kontakt ze swoim wnętrzem, z sobą samym, który powoduje, że mam po prostu obrazy, które dostaję. Nie tworzę nigdy obrazów takich, które wymyśliłem sobie, tylko one do mnie przychodzą.
Wystawa jest dostępna w Wieży Ciśnień w Koninie do 4 września. Andrzej Kaleta ukończył Wydział Konserwacji Dzieł Sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 1986 r. Po studiach podjął pracę na Zamku Królewskim w Warszawie. Był opiekunem zbiorów sztuki w domach arystokracji irlandzkiej.