UE wskaże cele Wielkopolsce
Zygmunt Kopacz chce oddawać co miesiąc około ośmiu tysięcy złotych - to różnica między średnim wynagrodzeniem poznaniaka (według danych GUS-u to prawie 4 tysiące złotych) a wynagrodzeniem prezydenta miasta (to około 13 tysięcy złotych). - Miasto powinno być zarządzane jak firma, prezydent jest jej menadżerem. W każdej dobrej firmie prezes wynagradzany jest w zależności od efektów - mówi Zygmunt Kopacz.
Zygmunt Kopacz jest obecnie właścicielem firmy. Gdyby został prezydentem, zrezygnowałby z pracy w niej ale zostawiłby sobie 10% udziałów. - Ludzie do polityki nie powinni iść po stołki i pensje, ale żeby służyć obywatelom - mówi Kopacz.
Zygmunt Kopacz do złożenia takiej obietnicy wezwał innych kandydatów w tych wyborach. Oprócz niego w wyścigu o fotel prezydenta Poznania startują: Ryszard Grobelny, Jacek Jaśkowiak, Tadeusz Dziuba, Tomasz Lewandowski, Anna Wachowska-Kucharska, Maciej Wudarski oraz Bogdan Grobelny.