Pracownicy śremskich DPS-ów chcą podwyżek
Finał spodziewany jest w niedzielne popołudnie. Dotychczasowy rekord należy do Węgrów. W ubiegłym roku grali w siatkówkę 80 godzin. W Jastrowiu chcą zagrać o 10 godzin dłużej.
Do gry non stop od stycznia przygotowywały się dwie 16-osobowe drużyny - Pomarańczowych i Zielonych. W każdej drużynie są dwie kobiety. "Podczas maratonu zawodnicy dwie godziny grają, później jest dwugodzinna przerwa i znów powrót na parkiet" - mówi Karol Matuszewski, pomysłodawca i organizator maratonu.
Gra o rekord, który ma być wpisany do księgi Guinnessa, jest obarczona wymogami i rygorami. Zawodnicy między innymi śpią na parkiecie, na którym grają.