Lider wielkopolskiej Solidarności wręczył staroście i szefowi rady powiatu petycję. "Uliczny protest wobec instytucji samorządowej to ewenement i dowód na porażkę rozmów" - powiedział Jarosław Lange.
Starosta śremski Piotr Ruta zapewnił, że rozmowy trwają, a kolejna ich tura odbędzie się w najbliższy poniedziałek. Dodał, że jedynym sposobem na wygospodarowanie pieniędzy na podwyżki są zmiany organizacyjne. Miał na myśli połączenie obu DPS-ów albo przekazanie ich organizacjom zewnętrznym, np. powołanym przez samych pracowników.
Dotychczas jednak załogi obu DPS-ów odrzucały te inne rozwiązania, m.in. w obawie przed zwolnieniami. W obu instytucjach pracuje 170 osób. Zarobki są tak niskie, że pracownicy coraz częściej szukają pomocy w związkach zawodowych. Monika Matuszczak z NSZZ Pracowników DPS Psarskie powiedziała Merkuremu, że pracownicy coraz częściej proszą związek o pomoc materialną. Zapożyczają się, aby dotrwać do 'pierwszego'.