Trzcianka testuje krótszy tydzień pracy. Urzędnicy będą pracować efektywniej?
Branżowy portal Transfermarkt, który zajmuje się szacowaniem wartości poszczególnych zawodników, wycenia całą ponad 30-osobową kadrę Gibraltarczyków na nieco ponad 2 miliony euro. To mniej więcej tyle, ile tego lata kosztował... rezerwowy napastnik Kolejorza Yannick Agnero. I choć to oczywiście tylko nic nieznaczące cyferki, to w jakiś sposób obrazują dysproporcję w jakości sportowej i finansowej obu klubów. Lincoln to absolutny dominator swojej ligi - w ciągu ostatnich 23 lat zdobywał tytuł aż 21 razy! Co ciekawe, maleńki Gibraltar ma ligę, w której gra aż 12 zespołów. A same rozgrywki są starsze od polskich, swoja tradycją sięgają jeszcze końca XIX wieku. To akurat nic zaskakującego - w końcu futbol zrodził się w Anglii, skąd błyskawicznie przypłynął do tej brytyjskiej enklawy na południowym skraju Europy.
Czas jednak skupić się na teraźniejszości: przed Lechem ważny sprawdzian. Trzy punkty są obowiązkiem podopiecznych Nielsa Frederiksena, choć zestawienie składu na to spotkanie może być szalenie interesujące. W obliczu maratonu grania do grudnia niewykluczone są roszady w składzie. Być może szansę od pierwszych minut otrzyma wspominany Agnero? Czy w wyjściowym składzie zadomowi się Hiszpan Rodriguez? Czy Duńczyk da odpocząć Luisowi Palmie? Oby jednak nie doszło do rewolucji, która często destrukcyjnie wpływa na konstrukcję gry. Oczekiwania kibiców są jasne: Lech ma wygrać, najlepiej wysoko. A jeśli się to uda, to kto wie - być może po dwóch kolejkach będzie nawet liderem tabeli Ligi Konferencji.
Transmisje europejskich bojów Kolejorza na naszej antenie cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Bardzo nas to cieszy, dlatego już teraz zapraszamy na bezpośrednią relację z Gibraltaru. Mecz Lincoln Red Imps - Lech Poznań w czwartek 23 października od godziny 21. Polecamy w imieniu Dawida Cytrowskiego!