Dzięki dobrym występom w Europie w poprzednich latach Lech będzie rozstawiony we wszystkich rundach kwalifikacji, od drugiej, do decydującej czwartej. To pozwala uniknąć tak trudnych rywali, jak np. rok temu Crvena Zvezda Belgrad.
Jesteśmy rozstawieni, ale to nie będą jacyś farmerzy. To będą też mistrzowie z innych krajów i będzie trzeba pokazać jakość, żeby ich pokonać, ale będziemy wierzyć i robić wszystko, żeby na Bułgarskiej hymn Ligi Mistrzów zabrzmiał
- mówi gracz Lecha Robert Gumny.
Co ciekawe w wielu ligach mistrzami nie zostali potentaci, tylko mniej utytułowane kluby, np. Aarhus w Danii lub FC Thun w Szwajcarii. W decydującej rundzie można już jednak trafić np. na grecki AEK Ateny, czy cypryjską Omonię Nikozja. Rywale trudni, ale w zasięgu.
Natomiast pokonanie już pierwszego przeciwnika zapewni grę w Europie do grudnia, jeżeli nie w Lidze Mistrzów, to w Lidze Europy, lub w Lidze Konferencji. Losowanie rozgrywek 17 czerwca, pierwszy mecz 21 lub 22 lipca.