Przed przerwą poznaniacy byli zdecydowanie lepszą drużyną i zasłużenie prowadzili 2:0. W 30 minucie Kolejorza wyprowadził na prowadzenie Irańczyk Ali Golizadeh, a tuż przed przerwą kolejnego gola strzelił Chorwat Antonio Milić.
W II połowie kielczanie doszli do głosu i w 54. minucie kontaktową bramkę zdobył Mariusz Stępiński. Ten sam zawodnik kilka minut później znów cieszył się z gola, ale tym razem sędzia odgwizdał spalonego.
Niemniej, gospodarze do ostatniego gwizdka atakowali szukając wyrównania. To im się nie udało, a Lech wygrał czwarty mecz z rzędu.
Dzięki temu w tabeli jest już drugi i traci dwa punkty do liderującej Jagielloni Białystok.
W najbliższy czwartek Kolejorz zagra z fińskim KuPS Kuopio w rewanżowym meczu o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji.