Z areną niedzielnych zmagań zapoznał się stały bywalec zawodów w Poznaniu, tyczkarz Piotr Lisek. W rozmowie z Radiem Poznań przyznał, że dla lekkoatletów gorsze są za niskie temperatury.
Z dwojga złego lepsze jest ciepło. Wiadomo, że każda skrajność jest negatywna, aczkolwiek mam nadzieję, że przez tyle lat swojej kariery udało mi się nabyć umiejętność radzenia sobie w trudnych warunkach. Mam więc nadzieję, że kibice będą mogli zobaczyć moje dobre techniczne skoki, a co za tym idzie, pozytywną wysokość
- powiedział Lisek.
Z powodu upałów organizatorzy przesunęli porę rozpoczęcia niedzielnego mityngu na Golęcinie z 15:00 na 18:00.