Susza pustoszy pola w Wielkopolsce. „Plony będą mniejsze nawet o połowę”
Doradca Ministra Obrony Narodowej Bartosz Kobus z Polskiego Stronnictwa Ludowego podkreślił, że z pieniędzy skorzystają także lokalne zakłady.
To są firmy na przykład z obróbki metalurgicznej, liczy się ich około 12 tysięcy, które będą mogły być zaproszone do współpracy.
- mówił Kobus.
Polska na wydanie pieniędzy z programu SAFE będzie miała czas do 2030 roku. Zdaniem radnego sejmiku województwa wielkopolskiego z klubu Prawa i Sprawiedliwości Filipa Żelaznego, polski przemysł zbrojeniowy nie będzie w stanie zrealizować tylu zamówień.
Nie jesteśmy w stanie tego wyprodukować w Polsce naszymi siłami w tak krótkim okresie czasu. Nie sposób jest pożyczyć tak olbrzymie pieniądze, a później zastanowić się z czego my powinniśmy spłacić.
- stwierdził Żelazny.
Przewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej w radzie miasta Poznania Małgorzata Dudzic-Biskupska zaznaczyła, że pożyczka z SAFE jest umarzalna. Według szefowej klubu KO unijny kredyt jest najlepszym dostępnym rozwiązaniem.
W ocenie prezesa Ruchu Narodowego w Poznaniu Radosława Króla wydatki na zbrojenia są koniecznie, ale Polska powinna zadłużyć się wewnętrznie. Polityk wolałby, aby państwo wyemitowało obligacje, które mogliby kupować obywatele.