W ubiegłym tygodniu po śmierci słonicy Kingi radna PiS złożyła wniosek o powołanie doraźnej komisji do zbadania sytuacji w ogrodzie. Wszystko jednak wskazuje, że nie zostanie ona powołana. Według radnej, na początku listopada do ogrodu zoologicznego przyjadą członkowie Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej. Ewa Jemielity jest zadowolona z takiego rozwiązania.
Przeważnie specjalne i doraźne komisje i tak zawsze są przy komisji, w tym przypadku byłaby to Komisja Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej. Jeśli cała komisja chce zająć się tym problemem, a nie jakaś podkomisja, to uważam, że tym lepiej
- mówi radna.
Ewa Jemielity chce sprawdzić, czy zwierzęta w poznańskim zoo mają prawidłową opiekę. Podaje przykład – jej zdaniem – kiepskiej jakości siana, które dostają m.in. słonie. Domaga się też zawieszenia w obowiązkach dyrektora ogrodu zoologicznego. Według radnej, szef zoo na jej pytanie, czy w przypadku ucieczki tygrysa jesteśmy bezpieczni, miał odpowiedzieć, że jesteśmy bezbronni. Zdaniem Ewy Jemielity, dyrektor ogrodu nie zna procedur i dlatego konieczne jest jego zawieszenie.
Radna Prawa i Sprawiedliwości mówi, że byłą dyrektor ogrodu zoologicznego Ewę Zgrabczyńską widziała raz w życiu. "Ja nie stoję po niczyjej stronie, chciałabym, że to było jasne" – stwierdziła Ewa Jemielity.