Nowe Zawady i II rama - ukończone!
Kobieta została zaatakowana przez uzbrojonego bandytę, kiedy jechała samochodem. Wracała ze szkoły, do której zawiozła dzieci. Napastnik musiał znać jej zwyczaje, bo kobieta zawsze jeździła tą samą drogą. Mężczyzna strzelił cztery razy - pierwszy raz chybił, dwie kule trafiły pokrzywdzoną, później napastnikowi zacięła się broń. Tylko dzięki temu kobieta przeżyła.
Już w momencie napadu była przekonana, że zabójstwo zlecił jej mąż, który wcześniej jej groził. Małżonkowie byli w trakcie rozwodu i podziału majątku. Ustalono, że mąż kobiety przekazał wykonawcy zlecenia 40 tysięcy złotych i broń. Po zabójstwie obiecał kolejne 200 tysięcy.
Sąd Okręgowy skazał obu mężczyzn na 25 lat więzienia za próbę zabójstwa z motywów zasługujących na szczególne potępienie. Od wyroku odwołali się obrońcy oskarżonych. Sąd Apelacyjny nie znalazł jednak podstaw do uchylenia wyroku, czy złagodzenia kary.