To była tak zwana rozprawa symulowana. Pozwany został uczeń, który w - jego zdaniem zabawnym memie - zasugerował, że jego kolega się... nie myje...
- Byłam świadkiem Jakuba. To z jego wizerunkiem został udostępniony ten mem. Po to właśnie ta rozprawa, by młodych uświadomić, jak to wygląda - mówi Jagoda Turkot. - Rozprawa dotyczyła naruszenia dóbr osobistych w internecie przez opublikowanie ośmieszającego mema. Współpracując ze szkołami również mamy takie informacje, że tego typu rzeczy, jak hejt w internecie jest rzeczą niestety bardzo na czasie - mówi sędzia Piotr Bagiński. - Może po tej rozprawie wiele osób zda sobie sprawę z tego, że to nie jest tylko tak, że jest się śmiesznym, zabawnym tworząc takie memy, ale przy okazji upubliczniając takie memy, można zaszkodzić komuś, zdeprecjonować go - mówi sędzia Hanna Flisikowska.
Symulowana rozprawa była jednym z elementów Dnia Edukacji Prawnej w poznańskim sądzie. Uczniowie dowiedzieli się też, jak bezpiecznie kupować w internecie, dlaczego nie warto korzystać z "chwilówek" i czym są mediacje. We wszystkich spotkaniach uczestniczyło prawie 400 uczniów.